czwartek, 29 marca 2012

Mit o Meduzie

Meduza była jedną z trzech straszliwych gorgon. Wszystkie nie przedstawiały się nader atrakcyjnie. Na głowach miały siedlisko jadowitych węży, a z mordy wystawały im kły jak u dzika. Nie miały więc zbyt wielu adoratorów. Jednak najmłodsza z nich, Meduza, biła na głowę resztę swych sióstr pod względem okropności. Podobno kto na nią tylko spojrzał obracał się w kamień.

Pewnego razu, niejaki Perseusz obiecał swojemu królowi Polidektesowi, jako ślubny prezent podarować głowę owej strasznej poczwary. Musiał jednak się odpowiednio przygotować. Za namową Ateny, wszedł do wilgotnej i ciemnej jaskini, gdzie nigdy nie docierał nawet najmniejszy promień słoneczny. Mieszkały tam trzy siostry zwane Starkami (rzymskie Graje). Były to stare wiedźmy, z długimi, siwymi włosami. Cechą charakterystyczną było to, że posiadały tylko jedno oko i jeden ząb. Pożyczały więc sobie wzajemnie te niezbędne przymioty. Nasz bohater wykradł im to jedyne oko i jedyny ząb. Starki były więc bezsilne, nie mogły ani widzieć, ani nawet spożywać pokarmów! Sprytny Perseusz zażądał od nich dokładnego wskazania miejsca, gdzie przebywa Meduza. Co miały zrobić biedne wiedźmy ?

Perseusz miał również sojuszników w bogach, ci niechętnie patrzyli na wstrętne gorgony. Od nieśmiertelnych otrzymał hełm, który go czynił niewidzialnym i buciki skrzydlate, dzięki którym mógł fruwać w powietrzu. Z takim uzbrojeniem nasz bohater ruszył na bestię.

Zastał gorgony śpiące. Zbliżył się do nich tyłem, posługując się miedzianą tarczą jako lustrem. Już Meduza otworzyła oczy, lecz wtem zwinna ręka Perseusza odcięła plugawy łeb. Schował go pośpiesznie do torby i odleciał. Zadziwiająco z odciętej szyi wyskoczył piękny, biały, skrzydlaty koń, zwany Pegazem. Pozostałe Gorgony obudziwszy się, zaczęły ścigać Perseusza, jednak dzięki czapce niewidka nie mogły go dojrzeć.

Tak skończył jeden z najgroźniejszych potworów mitologicznych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz